Zmiany w firmach w czasie Covid-u

Nie jest jeszcze jasne, kiedy i gdzie efekty pandemii będą odczuwane najsilniej, oraz w jaki sposób czynniki gospodarcze, polityczne i społeczne będą się zbiegać, pogłębiając kryzysy. Covid-19 stał się silnym bodźcem nie tylko gwałtownych i dużych zmian, ale uświadomił nam, że przetrwają nie najwięksi, lecz najbardziej elastyczni. Według „Harvard Business Review”, współczynnik zdolności adaptacyjnych firm jest obecnie kluczem do prawdziwej przewagi konkurencyjnej i pozwala firmom osiągnąć „dynamiczną stabilność”. Oznacza to dostosowywanie się do nowych wyzwań, a nie próbę stawiania im oporu.

Zmiany, jakie wymusiła pandemia dotyczą wielu sfer, m.in. planowania i sposobu świadczenia pracy oraz zarządzania. Pracownicy przystosowali się do nowych warunków. Zarządzający firmami managerowie również. Przekonali się, że część działań biznesowych można wykonywać zdalnie nawet w dłuższej perspektywie. Co więcej, dostrzegli w tym szansę na dokonywanie oszczędności oraz zbudowanie nowego modelu kultury pracy rozproszonej.

Niezależnie od tego, czy firmy planują w przyszłości utrzymanie kompleksowej pracy zdalnej czy też miksu pracy zdalnej i biurowej w określonych wymiarach godzin, będą zmuszone zmienić swoją infrastrukturę. Jakie zadania stoją zatem przed nimi?

Mimo, że w sytuacji pandemii tkwimy już od kilku miesięcy, nadal nie wszyscy pracownicy mają równy dostęp do szerokopasmowego internetu, czy chociażby komfortowego wyposażenia office – mam na myśli podstawowe rzeczy typu wygodne biurko i fotel oraz przestrzeń, zapewniającą swobodę pracy. W przypadku większej liczby osób świadczących usługi czy pracę zdalnie, firmy mogą otwierać regionalne centra/przestrzenie biurowe lub zapewniać dostęp do przestrzeni coworkingowych wszędzie tam, gdzie przebywa większość ich pracowników. Ten system może z powodzeniem zastąpić jedno centralne duże biuro.

Można się spodziewać, że prawdopodobnie wzrośnie (jeśli już tak się nie stało) liczba naruszeń bezpieczeństwa, ponieważ wraz z przenoszeniem pracy poza sieci firmowe spadnie jakość ich nadzoru.

Z pewnością firmy będą eksperymentować z alternatywnymi modelami pracy, takimi jak skrócenie jej czasu czy dzielenie się talentami. Wielu ekspertów uważa też, że podróże służbowe, jakie znamy, odejdą do przeszłości. Pracodawcy już dostrzegli, że niektóre są niepotrzebne i z powodzeniem zastępują je spotkania na komunikatorach wideo. To oznacza nie tylko optymalizację czasu pracy, ale przede wszystkim konieczną oszczędność. Nikt przecież nie wie, jak będzie wyglądała przyszłość i kiedy pandemia zostanie opanowana.

Elastyczność będzie dotyczyła wszystkich. Profesjonaliści godzą się z wymogami życia zawodowego i domowego w tym samym miejscu, w związku z tym wielu pracodawców stosuje łagodne zasady dotyczące pracowników rozpoczynających i kończących swój dzień o określonej godzinie, co oznacza że standardowe godziny pracy od 8.00 do 16.00 stały się już (lub powoli stają się) przeszłością. Pracodawcy, aby zachować strukturę firmy, będą musieli precyzyjnie określić oczekiwania wobec pracowników – np. to, kiedy cały zespół jest potrzebny w biurze lub w trybie online. Ważną kwestią jest też zachowanie równowagi pomiędzy czasem pracy a czasem prywatnym, aby nikt nie czuł presji, by odpowiadać na e-maile i wiadomości o każdej porze dnia. Wprowadzanie innych hybrydowych, zupełnie nowych rozwiązań czeka nas w wielu obszarach.

Wysoce prawdopodobne wydaje się, że sposoby pracy, zasady czy procedury będą współustalać pracownicy. Takiej zmiany organizacji nie przewidział nawet Frederic Laloux, twórca idei turkusowych organizacji, która w epoce przedcovidowej nie była szczególnie popularna wśród pracodawców.

Po pandemii możliwych jest wiele opcji. Ze względu na zachowanie dystansu społecznego wiele organizacji zostało zmuszonych do wprowadzenia sposobów działania przy jak najmniejszej liczbie pracowników fizycznie obecnych. Oznacza to, że koronawirus przyspieszy automatyzację. Wprowadzanie robotów całkowicie zastępujących człowieka przestanie być futurystyczną wizją, a stanie się w wielu branżach koniecznością, której implementację Covid-19 przyspieszy.

Takie zmiany są konieczne, choć wielu z nas może jeszcze ich nie rozumieć. Przed firmami stoi budowa przejrzystych systemów, które zapewnią równe traktowanie wszystkich pracowników zdalnych, co pociąga za sobą opracowanie nowej polityki wewnętrznej. Firmy będą też musiały dokładnie przemyśleć, jakie wartości firmowe chcą wzmocnić i w pełni zobowiązać się do wspierania ich długoterminowo. Priorytetem stanie się dobre traktowanie i wzmacnianie dobrego samopoczucia zespołu oraz docenianie doświadczenia pracowników. W obliczu niepewnej przyszłości, tylko ci, którzy oferują swoim pracownikom bezpieczeństwo, wsparcie i zaufanie, będą się nadal rozwijać, a co za tym idzie – przetrwają.

Może Ci się również spodoba →